Archiwa tagu: Wyspa

Pan Tealight i Wił…

„Wił wianki wił, bo lubił… … wiecie, no ono plecenie, ono wiłwenie. Powtarzalność ruchów, gładkość materiałów, zdechłość treści wiłnowijnych… one kawałki, one ciągłości, rwania się materiału nie lubił, ale jak się trafiły dobre i giętni cudowności, to po prostu brał … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wił… została wyłączona

Pan Tealight i Marzeniowa Bimbrownia…

„A może zacząć pędzić marzenia? Bimbrownia taka… co wiele zmienia, opić się można, nawet po taniości. Ale spełnienie nie zawita w gości… Siostry ze studni miały nowy pomysł, ale Pan Tealight, po tym, jak musiał naleźć miejsce na zbiorowy grób … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Marzeniowa Bimbrownia… została wyłączona

Pan Tealight i Mimozownicy…

„Świat dla jednych był żarem, dla innych mokrością… Dla jednych był zabawą ciąglą i wiekuistą, a przynajmniej tak wierzyli, dla drugich był umartwieniem, a cała reszta zwyczajnie robiła, co mogła, by tylko dalej oddychać, choć nie wszyscy. Niektórzy siedzieli pod … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Mimozownicy… została wyłączona

Pan Tealight i Rozmyślacz Narcystyczny…

„Nowa odmiana, nowy gatunek może i nawet… … Pan Tealight z ostatnio nieodłączną lupą, większą niż on sam, zdolną swym promieniem spalić wszystko dookoła, szczególnie w tak suchej suszy, że ta już sama się biedaczka w swojej wielkiej mocy tak … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Rozmyślacz Narcystyczny… została wyłączona

Pan Tealight i Wielki świat…

„Świat czuł się wielki… … tak wielki, że aż myślał o rozpuknięciu się, a potem zeszyciu w innej formie, ale jakoś tak było za ciepło na takie pokrętne, wielc filozoficzne działanie, lecz nie na myślenie, więc dalej puchł, rósł i … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wielki świat… została wyłączona

Pan Tealight i Biały Kot…

„Ekhm… więc jakiś dziwny Kot ganiał Wiedźmę Wronę Pożartą Przez Książki Pomordowane. A ona uciekała od niego. Uciekała tak dość nieumiejętnie, iż ten w końcu usiadł na stopniach frontowego ogródka i postanowił zaanektować teren. Czy obsikał dookoła, to nikt nie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Biały Kot… została wyłączona

Pan Tealight i Healing Inner Child…

„No zjadł go no… … ale spokojnie, wypluł prawie zaraz. Ono podobno definicyjne mocno: „prawie” może i trochę trwało, ale w rzeczywistości dla wielu tutaj, to jednak dość śliska definicja onego słowa, szczególnie jeśli chodzi o timing… więc… definiując, lub … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Healing Inner Child… została wyłączona

Pan Tealight i Niespalona…

„Ogień ją dotykał, muskał jej ciało, wilgotne, jeszcze pachnące morzem… włosy mokre, poskręcane, poplątane i widocznie skonfundowane całą tą sytuacją, pełne muszelek, nici z rybnych sieci oraz wodorostów… dotykał dłonie, lekko spierzchnięte, jakby zasolenie było byt mocne, albo i pływała … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Niespalona… została wyłączona

Pan Tealight i Moja Pani…

„Była Moja, tylko Moja i wyłącznie Moja! Nikogo innego. Nikogo, kto by nawet o niej pomyślał, której istnienie przemknęłoby przez głowę, czy inną część ciała, nikogo, kto by poznał jej opowieść, wysłuchał jej pieśń… zresztą, słuchanie w ludziach ostatnio zamiera, … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Moja Pani… została wyłączona

Pan Tealight i Koneserka wrzecion…

„Siedziała w małym okineku zrobionym z drewna naniesionego przez morze. Tuż za skałami, tam za wydmą i płotła coś, szyła lub dziergała… stukając metalowymi palcami, ale nie całymi, ino onymi opuszkami szczytowymi… … głośno. Rytmicznie… … ale czasem się gubiąc, … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Koneserka wrzecion… została wyłączona