Archiwa tagu: recenzja

Pan Tealight i Deszczowa Starucha…

„Przybyła w końcu. Dziwne… ale trzymała się od Wyspy z daleka przez dłuższy czas. Jakby ktoś lub coś ją odganiało, jakby… bo wiecie, jak przyszła, to dziwnie taka zahukana, jakoś jak nieona. Nie ta staruszka z siwymi, długimi, kręcącymi włosami, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Deszczowa Starucha… została wyłączona

Pan Tealight i Wesoła Idiotka…

„Była zwyczajnie wesoła… No dobrze, może czasem nadmiernie, może czasem, w szczególności na pogrzebach to jakoś tak nie pasowało, nie przystawało, jakoś tak, jej rechot, pomysłowe wiązanki, czy drinki z palemką rozłożone na pobliskich płytach nagrobnych, ubierane fikuśnie aniołki i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wesoła Idiotka… została wyłączona

Pan Tealight i Wielka Matka…

„Oj była wielka… Wielka w wymiarze ogromnej, gigantycznej, wiekopomnie zajmującej przestrzeń i powietrze zasysającej… I to w mini spódniczce, obcasikach, przycepionych do połyskujących sandałków i skarpetek w króliczki, oraz jeszcze futerko do tego dziwnego, odstającego, metalowego stanika… pewno tyż z … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wielka Matka… została wyłączona

Pan Tealight i Żółty Liść…

„Zawsze był żółty, od kiedy pamiętali, no zawsze. Nie przechodził etapu od pączka na drewienku poprzez jakąś zielonkawą jasność, czy burą jakąś, a potem był zielenią, mocną, intensywną, szaloną, czy czymś, nie… No wiecie, nie zawsze żółtym… nie zawsze tym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Żółty Liść… została wyłączona

Pan Tealight i Czas Nadchodzenia…

„Byli w tym dziwnym miejscu… … w miejscu, w którym na coś czekali, ale cokolwiek, co pukało do drzwi, jakoś tak, nie było tym, co miało być. Jakoś tak dziwnie wciąż się nie składało by pragnienia stukały do ich drwi, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Czas Nadchodzenia… została wyłączona

Pan Tealight i Wodnik…

„Właściwie to był Wodnik Morski. Niebyt popularne w przyrodzie zjawisko, ale tak po prawdzie całkowicie nieróżniący się osobnik od swoich jeziornych i stawowych braci… bo wiecie, wodnikami sporadycznie były damy, raczej ino chłopy… tak już było i tyle… w niektórych … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wodnik… została wyłączona

Pan Tealight i Zaklejas…

„Zaklejas… Kochały się w nim prawie wszystkie panny i mężatki, te zaręczone, przyrzeczone, zamotane i wszelako przyczepione do chłopów, kotów, psów i innych… co komu tam odpowiadało, znaczy do tej pory… wiecie, do kamieni, głazów, drew i krzewów, ale i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Zaklejas… została wyłączona

Pan Tealight i Gwiazdeczka…

„Chciała spaść, ale nie mogła. Szarpała się, gryzła, machała onymi odnóżami i wypustkami, ale nie… nie udawało się. Patrzyła w dół, chciała tam, ale się nie dawało. Ono tam, którego pragnęła od pierwszej nocy, zawsze było dla niej domem. Domem, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Gwiazdeczka… została wyłączona