Archiwa tagu: codzienność

Pan Tealight i Wiosna…

„Wiedźma Wrona Pożarta Przez Książki Pomordowane nie czuła się najlepiej. I to od dawna… Ale jak już robiło się cieplej, zniknął śnieg, to zwyczajnie spuściła skrzydła, spiłowała pazury i postanowiła zostać kamieniem. Głazem narzutowym, czy jakimś tam pebbelsem. Albo jednym … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wiosna… została wyłączona

Pan Tealight i Łoś Wiedźmy…

„… tak. Łoś. Całkowicie i kompletnie prawdziwy. Nie jakiś tam metalowy, czy wypchany, pamiętna, puchata zabawka, czy też wiszący smętek na ścianie jakowegoś wariata. Nie ino rogi, by powiesić na nich niechcianego gościa, płaszcz, czy skarpetkę, by uświadomić mężowi, że … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Łoś Wiedźmy… została wyłączona

Pan Tealight i Modliszek Niezwyczaj…

„Zalecać, to się trzeba umieć jednak… Umieć. Może i w szkołach powinny być jakoweś lekcje, czy coś? Ogłady i szacunku, jakie kwiaty można, a jakie się powinno, i że doniczka nie winna być aktem przemocy… ni jego elementem, narzędziem, piskliwym … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Modliszek Niezwyczaj… została wyłączona

Pan Tealight i Kamyczek…

„Mały był. Naprawdę malutki… Właściwie mikroskopijny, więc nie dziwota, że go połknęła, jak z wiatrem gnał, dzieś tam pęził, mooże i miał umówione spotkania, wiadomo, jak już coś/ktoś tak leci, to po prostu musi mieć jakieś większe powody, a nie … Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , | Możliwość komentowania Pan Tealight i Kamyczek… została wyłączona