Pan Tealight i Like…

„Kciuk…

Obecnie najważniejszy z pięciu palców dłoni, chociaż… przecież niektórzy mają ich i sześć, a jeszcze innym mogło coś odpaść, czy coś…

… oderwać, się, odciąć nieprzypadkiem…

Po prostu zgubić nocą, gdy całkiem niepewni onych zostawionych w lodówce resztek kierowali się nikłym światłem przycisków, telefonicznym odblaskiem, czy też zwyczajną pamięcią mięśniową. Wiadomo, to jedna z najbardziej niebezpiecznych przygód. Zawsze. Nigy nie wiadomo na co się nadepnie, po pierwsze, a w zależności od tego gdzie się mieszka… jadowite robale, klocki wszelakie, odwrócona nakrętka po piwie… a tutaj stopa akurat opiłowana, nakremowana, dość by podskoczyć, zabić się dzięki krawędziom akrzywionym, spiczastym, ostrym czy też szklanym… no i anioł stróż… wiadomo, skurczybyk zawsze mógł podłożyć nogę.

Zawsze.

Nie wierzcie tym skrzydlatym!

Po drugie, nigdy nie wiecie, czy ktoś za wami nie idzie. A może… nie tylko ten anioł stróż… wiecie, tuzież cień, który oczywiście zawsze ma swoje na sumieniu, dziwnie niepoległy światłu, dziwnie jakoś tak… mocno niepewny… może i ma coś na sumieniu, a może jednak nie… może jednak…

No i oczywiście sama lodówka.

Wiadomo…

… otwierasz drzwi, pyk i już jesteś zimnymi nóżkami w galacie. I to z groszkiem i marchewką, albo grzybkami w occie.”

(„Sklepik z Niepotrzebnymi” Chepcher Jones)

Niebieskie niebo, tak niebieskie, że człowiek przestaje w to wszystko wierzyć, iż to jest realne, prawdziwe, namacalne… ale w końcu na co mu wiara, jeżeli wsyscy wiedzą, że tak naprawdę niebo wcale nie jest niebieskie, no ale, nie wchodźmy tutaj w fiyki wszelkiej opowieści. Nie no, wystarczy tego… najważniejsze, że znowu są zorze i ludzie cykają te zdjęcia jak szaleni…

Czy ktoś pomyślał dlaczego i co to znaczy?

No weźcie no… długie naświetlanie, dobry aparat, wiadomo iż to nie jak na północy, ale jednak, jest o czym pisać. Zaraz obok tego, iż Królowa nie jedzie na koronackę Karola IIIgo. Oj, no nie jedzie, bo miała operację, zresztą, czasy są jakie są, wyatki trzeba przykręcić, choć podobno kryzys już nie taki, to jednak… A właśnie, to ten kryzys jest, czy go nie ma, nie wiem…

Wszystko i tak drożeje, znika z półek…

Za to dzięki niewielkiej deszczowości, która się nam przydarzyła, to wszystko wybuchło zielenią. Nawet trawnik, a ten u nas to serio sporadycznie się pojawia. No niestety, jakoś tak ziemię mamy słabą. A i tak wszelakie jeleniowate wciąż przyłażą wyżerać moje kwiatki. To na kiego ja te cebulki…

Ech!

No ale to niebo…

Niby tylko osiem stopni, a jednak… jakby więcej. I nie, nie podoba mi się. Jakoś takoś za dużo tego światła, mimo światła i ciepłości ona kwietność w lesie niezbyt taka… ale, co zrobić? Tosz nie pójdziem z wężem podlewać las… zresztą, jaki las… jadąc przez Almindingen Chowaniec każe mi oczy zamykać.

Tyle powycinali…

Coś budują, poszaleli no.

 tą ekologią tutaj to już jest serio niewiadomoco. Z jednej strony każą siać, sadzić, nie ciąć, z drugiej ogródki już z trawą przyciętą do milimetra powyżej ziemi… ona nagość aż boli. Ale, przecież kar za to nie ma. Taka to ekologia, iż każdy w mordzie mocny, ale jak co do czego, to wiecie, betonem wszystko.

Drzewa nas straszą… buuu!

Nie próbuję już nawet zrozumieć tego świata, zresztą po co? Przecież wszystko się zmienia co chwilę, naciskają na nieważne, ważne olewają… o co już w tym wszytskim chodzi? Czy ktokolwiek jest w stanie to zrozumieć? Nie wiem… może i nie o rozumienie tutaj chodzi, a oną nierówność i brak natury?

Nie wiem…

A przecież kurna mieszkam na wyspie… Wyspie!!! A tu po prawej jakieś nowe sommerhusy, tam też, nie wolno w takiej odległości od morza, ale wiecie, jak się mposmaruje, to wolno wszystko czyż nie… i te ptaki tylko, normalnie wiosenne, wróble, sikorki, kosy na dachu a w trawie, nasej wysokiej, z mleczami i stokrotkami skacze rudzik. Nasz domowy…

… i wrona nade mną…

Normalność…

A potem wystrzał… jakiś tuman na polu chyba ma takie strzelajko, co chyba ma odstraszać ptaki, nos kurna kasza no, jak to tak można, co około 4 minuty BUUUM… serio? Popierdoliło was, czy co?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.