No chyba to wiadomość ostateczna, Stefan jest kobietą. A Chochel wykorzystuje jego/ją jako pojazd transportujący oraz kocyk. Wygląda to drastycznie niepokojąco, no ale… Stefan sobie chyba poradzi? Chyba…
Nie wiem już w jaki sposób chochlik dogaduje się z kotem, ale mija miesiąc od dnia, w którym Stefan po raz pierwszy wpadł do naszego mieszkania, przeleciał przz nie niczym komornik, lub teściowa poszukująca uchybień młodej gospodyni, no i uciekł. Od tego dnia prawie codziennie wpada na coraz dłużej. Ostatnio sypia na swoim już kocyku, je ze swojego talerzyka… Matko i Córko, chyba zaczynam mieć kota. Oj żesz.
No i co teraz? Z jednej strony dziwaczne uczucie, widzicie raczej poza mężem nie posiadałam nigdy takiego zwięrzątka tylko dla siebie, z drugiej zaskakuje mnie to, że on chce z nami być. Nie może chodzić o jedzenie, je mało i raczej marnie, więc o co? Stefan, słuchaj, ale czegoś chcesz? A może jak zostaniesz którejś nocy obudzimy się czując zapach smażonej na cebulce wątróbeczki? Własnej? Mojej biednej, spracowanej wątróbeczki… tudzież jak kiedyś stało napisane – fontrupki 😉 serio!!!
Chociaż jak patrzę, jak Kowalski coraz hojniej oddaje swój przydział żywieniowy Stefanowi, to aż mnie dusi w dołku, pewnie kolka, ale wiadomo… kobieta sobie zawsze ubzdura 🙂 ech! Owa słodycz, no wzruszenie, wyciskam z siebie łzę, coby kobiecość zachować.
No, dziś poczta była, malutka bo malutka, ale serio ubaw!!! Nowa opowieść Małgorzaty Gutowskiej – Adamczyk „Jak zabic nastolatkę (w sobie)?…”
Przeczytałam na poczekaniu, sztukę z Kasią Żak w roli głównej z chęcią bym obejrzała, a polecam, by na chwilę oderwać się od codzienności, spojrzeć na siebie z dystansem, paniom w wieku 30-40 lat 🙂




Beneficial info and excellent design you got here! I want to thank you for sharing your ideas and putting the time into the stuff you publish! Great work!
Thank You… In fact this is my first cat, and he is still not mine, but I can not just leave him outside. Cats are so strange… well Stefan is coming and going, sleeping and eating and… cudlling when he wants 🙂 But he is still a wild cat, someone who fits to my Island – Bornholm 😉