Tym razem mój chochlik Chochel zmusza mnie żebym otworzyła „Sklepik z Niepotrzebnymi”… wydaje się, że każdy potrafi wymienić to, co mu niezbędne, nagle i ciągle potrzebne, ale co z tym co wprost odwrotne?
Czyż nie ma prawa istnieć, żyć, tworzyć swojego własnego świata?
Może na półce przycupnie myszka, której nie chciał Mysi Król, a może masa piernikowa, która została po budowie pewnego domku… Księżniczka, która urodziła się smokiem albo też okruszek, który wpadłszy za kamień nie wskaże nikomu drogi… Potwory, które nie pasowały do scenariusza, oraz kłęby kurzu, ze sterylnych pomieszczeń. Kobyła o trzech nogach ale też źrebak który nie miał smutnych oczu, krowa co nie dawała mleka i ta owieczka, która zwyczajnie wyłysiała. Pies co miauczał, kot co szczekał, sucha rzeka, drgająca powieka…
BEZ OGRANICZEŃ, SPÓŁKA BEZ ODPOWIEDZIALNOŚCI – ZWALAMY JĄ NA NABYWCĘ!!!
Tylko tutaj, „Sklepik z Niepotrzebnymi” uznaję za otwarty.
Chimerycznie humorystyczna i żałośnie dramatyczna. Tragedia, komedia, dramat… życie… No dobra, moze jednak zbioek opowiadań? Hmmm…


:)Przybyłem ,zobaczyłem ,przeczytałem ,i nawet że mi się tym razem chciało stukać 🙂
Zbiorek opowiadań .
Paweł Matyja
No popatrz 🙂 Nawet Ty 🙂 dziękuję 🙂
„Na doły jesienne i te kopane przez innych, na te własne i czepiające się nas cudze – zawsze ostre szpadle, łopaty a także miniaturowe kopareczki z dołączonym zestawem niewolników (dopasowani rozmiarem). OPCJA GRATIS!!! Wymiana niewolników przy zgodzie na przetwórstwo konserwowe i dostateczny stan mięska – NATYCHMIASTOWA, FULL OPTIONS!!!. TWÓJ NIEWOLNIK ZAWSZE SIĘ PRZYDA!!!” Chepcher Jones „Sklepik z Niepotrzebnymi”