„Zabiłam Cię.
Było mi bardzo miło. To naprawdę cholernie rajcowne uczucie tak zwyczajnie, w końcu unicestwić cholerstwo, co to człowieka dniem i nocą męczyło. Co to się dopraszało ciągłej uwagi. Tego, by mieć oczy jednak orzechowe, a nie niebieskie, a włosy ciemniejsze i gęste, kręcone… ale kurna w lekkie loczki. Co to smukłe chciało być, aczkolwiek kobiece. Nie wiem dlaczego, bo z początku byłeś facetem.
Ale chyba o tym zapomniałeś, co nie? Bohaterze?
Sam się w sobie zagubiłeś. Siła Ci w kontekście nie leżała i te smoki, mogłeś wspomnieć, że masz uczulenie na łuskowatych. Ale żeby nagle pakować się w tiule i koronki. Nosić mitenki do zbroi, a w zdobieniach nalegać na kwiaty jabłoni?! Tak mnie bezczelnie i długo zwodziłeś, marny pomiocie czworonożnej dziwki, ale to już koniec. Teraz Cię jeszcze pochowam, pod truchłem smoka, dla bezpieczeństwa… a Ona splunie na Twoją mogiłę i zajmie Twoje miejsce.
I jak Ci się teraz podoba opowieść?”
(„Pożarta Przez Książki – autobiografia” Chepcher Jones)
Ale dzień. Dostałam rano książkę. Nie wiem dlaczego, ale ktokolwiek cokolwiek… to dziękuję bardzo 😉
Ech!
Chyba zaczynam być na fantastycznym głodzie. Trzeba mi porządnej dawki, wybuchowej mieszanki: magii, smoków, czarów, krasnoludów i może jeszcze jakaś dziewica na przystawkę? Koniecznie taka lekko różowa, prosto z ognia! Jeszcze łkająca, coby solić nie trzeba było.
Tak wiem, jestem okrutna 😉
PS. A! Moje recenzje od niedawna znajdziecie też na stronie internetowej www.arttravel.pl, FB ArtTravel 😉
Na przykład „Zapiski (pod)różne” Martyny Wojciechowskiej – świetne zresztą!!!
Albo przewodnika po Bornholmie – w zanczeniu się tu jest, to zawsze można pomarudzić 😉
Aj i „Hotel Babylon” – może niektórzy znają serial, zresztą jak na BBC przypadło, no świetny!
Będzie oczywiście więcej 🙂 I chociaż autor tam to jakaś „Anna”, to recenzje seryjnie moje 😉








