HANDLARZ ŚMIERCIĄ

Zabić jest łatwo!

Bohater. To pierwsze, co nas uderza w kryminałach. Zwykle to mściciele potrafiący dowalić pięścią, choć częściej umysłem, charakterystyczni, najczęściej po przejściach – czasem skrywanych. Twardziele, myśliciele łatwo kojarzący fakty. Obdarzeni silną wolą i umiejętnością przekraczania tego, co inni uznają za niemożliwe.

A tutaj… po pierwszych kilku stronach, za przeproszeniem nasza bohaterka, nasza tarcza, pies pościgowy… puszcza pawia. Przyznam, że odetchnęłam z ulgą! Bo to oznacza, że mogę i ja! I ja mogę zostać jedną z nich. Tropiących, domagających się sprawiedliwości, szarpiących świat inteligencją!

Ale do rzeczy. Poznajcie Louise Rick – asystent kryminalną z Wydziału Zabójstw Komendy Miejskiej Policji w Kopenhadze. Oraz jej przyjaciółkę Camillę Lind – dziennikarkę. No i dwa trupy, przynajmniej na razie dwa, wiadomo, zawsze w końcu można mieć nadzieję na więcej! A poza tym? Normalne życie. Rodzina i miłość, wybór pomiędzy pracą, a domem. Czy w życiu kierować się etyką, a jeżeli tak, to jakie przyjąć kryteria? Etyka pracy – etyka człowieczeństwa. Glina i dziennkarka – dwie kobiety pracujące w świecie zdominowanym przez mężczyzn – tak wciąż zdominowanym! Ból i prostota, zwyczajność wszystkich składowych uczuć, oraz ten poraniony, nadpsuty świat karmiący się zielonym pyłem – nowym hitem w kategorii używki!

Oto pierwszy tom serii popularnej duńskiej pisarki – kobiety wielu zawodów – Sary Blaedel. Tej, której kryminały znano nim tak naprawdę świat zakochał się w „skandynawskich powieściach”. Historia z jednej strony nadzwyczaj naturalna, prosta. Ot zwłoki dziewczyny, przed którą rozwierało się dorosłe życie, oraz dziennikarza, jednego z tych jątrzących, wiecznych poszukiwaczy prawdy. Czy te sprawy się łączą? A jeżeli tak, to w jaki sposób?

Która z naszych bohaterek wpadnie w większe tarapaty… aż w końcu cudowne pytanie: KTO ZABIŁ?

Sara Blaedel, to nadzwyczaj piękna, zauroczona swoją bohaterką Autorka. Dla niej też było zakoczeniem jak bardzo prosta, naturalna i kobieca okazała się być Louise. I chyba to zaskakuje od pierwszych słów. Ów subtelny związek dusz pomiędzy Autorką – demiurgiem, a jej Stworzeniem – Louise. Ona ją kocha, ale też pozwala jej być wolną i samej podejmować decyzje. Bo tak czasem się zdarza, że bohaterowie stają się ludźmi. I sami decydują kim chcą być. Chyba dlatego w tej książce tyle naturalności, wątków wynikających samych z siebie, współczesnych problemów: praca – rodzina, oraz tego pragnienia, by nie tylko BYĆ, ale też coś światu DAĆ!

Tym, którzy w kryminałach siedzą, powieść może się wydać wtórna. Znowu takie bohaterki, znowu takie a nie inne zbrodnie. Ale prawda jest taka, że człowiek – morderca, złakniony zemsty… nie zmienia się. Nadzieja zaś tkwi w nas samych. Niekoniecznie odzianych w seksowne rajtuzki, czy kopcących cygara. Bo bohaterem jest każdy z nas, który powie: chcę prawdy! domagam się sprawiedliwości! nie pozwalam krzywdzić słabszych!

Chyba to jest głęboko ukrytym przesłaniem Duńskiej Królowej Kryminałów.

„Handlarz śmiercią” Sara Blaedel, Wydawnictwo Prószyński i Ska 2012.

PREMIERA 26 czerwca 2012! a TUTAJ wywiad przeprowadzony z Sarą przez inną autorkę Lisę Unger!

Jedna odpowiedź na „HANDLARZ ŚMIERCIĄ

  1. Pingback: Pan Tealight i Problem Duchowy… | Chepcher Jones

Dodaj komentarz