OCZAROWANA

Czasem nawet mi potrzeba odrobiny romantyczności…

Nie jestem nadmiernie kobieca. Nie mam w sobie pędu ku gromadzeniu butów, natwarzowym kolorowankom i wszelakiej manii torebek. Wprost przeciwnie, wydaje się, że kręcą mnie… noże i smoki. Ale czasem potrzebuję romantyczności. Jakby moja kobiecość domagała się jakiegoś doładowania. I wtedy sięgam po książkę, która właśnie to mi da: miłość, gorący romans, kilka dodatkowo rozgrzewających scen, cudowne okoliczności czasu i przyrody, pogmatwane osobowości… bajkę!

Oto trzy siostry. Dziwne siostry, bo łączy je tylko wspólna matka – dziecię kwiat! I pewien rozpadający się hotel, który najchętniej usunęłyby ze swojego życia. Ale… coś się dzieje. Coś je przyciąga do tej nadmorskiej, cichej w tej przedświatecznej atmosferze, osady. Chociaż nie, to coś juz na nie czekało, a tak naprawdę najbardziej na jedną z nich, średnią siostrę – Maddie. Tą zorganizowaną, której życie właśnie postanowiło rozrzucić prochy po spaleniu teraźniejszości. Ona potrzebuje wyzwania. Potrzebuje nowego życia. Czegoś, co wyrwie jej serowe czipsy z rąk i usunie narastające zniechęcenie.

I ŻADNYCH MĘŻCZYZN…

Oj oczywiście, iż po takiej deklaracji wjeżdża w faceta – ot karma!!! Hotel okazuje się ruderą totalną, siostry nie chcą współpracować, a wszystko się wali…

Lekka, zabawna, okraszona kilkoma gorącymi scenami… opowieść Jill Shalvis to wytchnienie. To coś, czego kobieta czasem potrzebuje, gdy za oknem niebo błękitnieje, a słońce zaczyna wpadać w tryb letni. Coś, co odświeża i przynosi wytchnienie po ciemnej, zimnej porze roku. Klimatyczna, nie przeciążona psychologicznymi roztargnieniami osobowości, naturalna, a jednocześnie jakaś taka sympatyczna.

Bo czasem kobiety potrzebują literatury TYLKO dla siebie! 🙂

„Oczarowana” Jill Shalvis, Wydawnictwo Prószyński i Ska 2012.

Jedna odpowiedź na „OCZAROWANA

  1. Pingback: Pan Tealight i Uturystowienie Wiedźmy Wrony… | Chepcher Jones

Dodaj komentarz