ODDECH NOCY

Nader sympatyczna historia…

Dawno, dawno temu istniał człek imieniem Szekspir. Znaczy na imię miał William, ale z racji, że obecnie podważa się to, iż w ogóle istniał… pozostańmy przy Szekspirze. Jego cechą koronną było to, że pisał. Pisał pięknie. Do dziś jego historie inspirują innych, ale mało kto wie, że jego inspiracją była rzeczywistość. „Oddech nocy” narodził się właśnie z takiej inspiracji…

Poznajcie Kelley. Wkroczcie do jej świata, który dotąd był wyzwaniem. Pragnieniem uczynienia z codzienności kwitnącej kariery aktorskiej. Przed nią premiera „Snu nocy letniej”, dzięki pewnym wypadkom okazuje się SZCZĘŚLIWIE, że jednak to jej przypadnie rola Tytanii… problem jednak w tym, że to, co dotąd było skryptem, zmienia się w codzienność. Nagle w wannie zamieszkuje koń, w rzeczywistości kelpie, ale co tam, milusi zwierzak, no i w Central Parku otwiera się jakaś brama… Na kark spada jej boleśnie prawda o rodzinie i pewien przystojniak o imieniu Sonny, a wszystko rozgrywa się na naszych oczach poprzez kilka nocy poprzedzających Samhain – Halloween. Magia wkracza w życie naszej bohaterki, aż nazbyt wyraziście.

Jak sobie z nią poradzić?

Pierwsza część trylogii Lesley Livingston jest sympatyczną opowieścią, która spodoba się romantyczkom i tym rozkochanym w magicznych światach. Przejdziemy się po nowojorskich uliczkach, zagłębimy w Central Park, a jednocześnie dotrzemy do granic magii. Do światów znanych z legend i szekspirowskich utworów. W objęcia stworzeń, które zawsze pozostają młode, ale też mają własne, często naznaczone przez człowieczeństwo, historie. W przestrzenie, w których wszystko jest możliwe, które przenikają się od początków świata… by zwątpić w to, co dotąd uznawaliśmy za codzienność. Może i przewidywalną, ale kto może nie pokochać cudownego kelpie, kto się oprze mocy Tytanii i Oberona, kto nie westchnie z przerażeniem, czując potęgę Mabh?

Może nie jestem „targetem” tej powieści, ale bawiłam się dobrze. Dałam się porwać, uciec w krainę wiecznej młodości, pomiędzy tych, którzy nigdy nie umrą…

„Oddech nocy” Lesley Livingston, Wydawnictwo Jaguar, 2011.

Jedna odpowiedź na „ODDECH NOCY

  1. Pingback: Pan Tealight i Pierwsza Taka Rycerka… | Chepcher Jones

Dodaj komentarz