SPALONE

Często zło kryje się tak blisko…

Stoisz na środku pokoju. Rozglądasz się. Wydawać by się mogło, że w domu jesteś bezpieczna. Że otaczają cię tylko ci, których znasz, że zło jest gdzieś poza twoim światem… a jednak czasem najgroźniejsi są ci, którym ufasz.

Bohaterka najnowszej powieści Jane Casey (kolejnej po „Zaginionych”), to młoda detektyw Maeve Kerrigan. Wraz z zespołem prowadzi śledztwo dotyczące brutalnych morderstw Palacza. Nieuchwytnego, krążącego niczym cień zła nad Londynem. Jednak ostatnie zwłoki zastanawiają Maeve. Wydają się pasować do Palacza, ale jednak też nie. Czyżby Londyn wzbogacił się o kolejnego mordercę, a może Palacz postanowił urozmaicić swoje zbrodnie? Pod naciskiem opinii publicznej, dziennikarzy pragnących wyłącznie sensacji, policja ukrywa swoje wątpliwości, a nasza bohaterka ma za zadanie zgłębić życie ostatniej ofiary. Czując się odsuniętą na dalszy plan, postanawia zrobić wszystko… ale czy owo wszystko, nie oznacza wystawienia siebie samej na cel?

Powieść Jane Casey przykuwa. Wątek Palacza rozmywa się pod sprawą, nad którą pracuje Maeve. Wkraczamy w życie innej młodej kobiety – ofiary. Życie, które ktoś nagle jej odebrał. W sieć kłamst, intryg, ciągłego lęku, pragnienia doskonałości i pewnej tajemnicy, którą niegdyś pochłonęły wody rzeki przepływającej przez Latimer College. Czyżby rzeczywiście Palacz zmienił swój styl? A może łatwiej bedzie przypisać mu też i tą zbrodnię? Wygodniej dla władz? Zresztą co może zrobić jedna kobieta przeciwko nagromadzeniu testosteronu w miejscu pracy?

Maeve jest postacią nie tyle bujną, co dobrze określoną. Śledztwo zdaje się wkraczać w jej życie, oddziaływać, zmuszać do zastanowienia się nad obecnym związkiem, nad pozycją w pracy. Ale nie tylko ona jest bohaterką tej historii. W rzeczywistości są one dwie. Przemyślenia pani detektyw przenikają się z rozdziałami, w których narratorką jest cicha, niepozorna Louise. Przyjaciółka zamordowanej. Tak, która spraciła pokrewną duszę. Możliwe, iż kolejna ofiara zagadkowego mordercy?

To wszystko, zgrabnie połączone, narracja prowadzona dobrze skonstruowanym torem, poprawny język, specyficzny dla obydwu bohaterek sprawia, że to, co początkowo miało być kryminałem, zmienia się w świetną powieść psychologiczną. Pełną intrygujących postaci. Wciąż obarczoną widmem zagrożenia. Niepewnością. Bo tak naprawdę tutaj nie ma niewinnych.

Są tylko ci, którzy jeszcze nie popełnili zbrodni!

„Spalone” Jane Casey, Wydawnictwo Prószyński i Ska 2011.

SYNDYKAT ZBRODNI W BIBLIOTECE

Jedna odpowiedź na „SPALONE

  1. Pingback: Pan Tealight i Zaduma… | Chepcher Jones

Dodaj komentarz