DOTYK CIEMNOŚCI

Dziewczyna z wizjami, wampiry i cała masa wszelkiej magii.

Przebieg czynności: najpierw wielce radocha, bo dostałam książkę, a potem wąchanie. I więcej wąchania i w ogóle… potem stwierdzenie, że chcę taki tatuaż ino mniejszy, albo lepiej tarczę odpędzajacą upierdliwców i złych ogólnie ludziejówn i duchy wszelakie niedobre… Aż w końcu czytanie. I wiecie co, wcale nie jest źle. Wciąga, niestety dość mocno, kręci, mąci, odkrywa potęgę głównej bohaterki o niezłej całkiem aparycji – zawsze tym bohaterkom zazdroszczę tych ciuszków wkładanych do walki ze złem, jak one sobie radzą w tych butach i mini?

Bynajmniej, poznajcie JĄ!!! Cassie (Cassandrę) Palmer. Taką co to z duchami gada, ogólnie jest jasnowidzką… ale zdaje się, że może więcej. Oto pierwszy z tomów o jej przygodach. Przygodach, a raczej wiecznej ucieczce przed pewnym wampirem, który nazbyt wpłynął na jej dzieciństwo i zamordował jej rodziców. Dziewczynę, która choć młoda, przeszła wiele, aczkolwiek nie w TYM wymiarze, wiecie niezby S. Kenyon 🙂 Raczej tak Ch. Harris.

Właśnie po raz kolejny okazało się, że jej życie nie może być normalne. Moce, którymi jest wypełniona, nęcą zarazem magicznych, wampirycznych, wilkołaczych, jak i tych lekko bardziej cżłowieczych. Wszyscy zdają się pragnąć Cassie. Nawet duchy! Jak przed tym uciec?

A może jednak znowu się schować? Ukryć gdzieś… lecz czy wieczna ucieczka to sposób na życie?

Tym razem Atlanta i… Vegas baby! 🙂

Wpadamy właściwie od początku po same uszy. W życie bohaterki, jej upodobania, specyficzną siłę, umiejętności niezbyt fizyczne i braki w ostrzelaniu. Ale też poznajemy nielicznych, którzy prawdopodobnie dobrze jej życzą… tylko, czy przeżyją mordercze starania Tony’ego. Czy on jako wampir podda się woli Senatu? A może są jeszcze większe siły, obecne i spragnione jej mocy? No i te duchy. Oj duchy są najlepsze, pełne osobowości, pyskate i raczej nieco swawolne!

Język szybki jak błyskawica, miejscami zaskakujący, a czasem nie. No i końcówka nazbyt łóżkowa… zmęczył mnie ten wampir. Tak można podsumować powieść, którą czyta się raczej ekspressem. Nie nudzi, choć pod koniec miałam dość erotycznych przystawek. Ale wieie, dla każdego coś miłego się znajdzie w tej sensacyjnej, paranoramalnej, duchowej, wampirycznej, pełnej niespodzianek opowieści.

Ja zajrzę z chęcią do kolejnego tomu, tak po spełnienie… tym bardziej, że Cassie okazuje się być… no właśnie, w końcu wie kim jest. I może wszystko! A ja uwielbiam bohaterki z prawdziwymi mocami, które często są zwykłymi więzami codzienności!

 

„Dotyk ciemności” Karen Chance, Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2011.

Jedna odpowiedź na „DOTYK CIEMNOŚCI

  1. Pingback: Bornholm wiedźmy Wrony Pożartej… | Chepcher Jones

Dodaj komentarz