Pluszowa trauma… i KLIK!!!…

Nie wiem dlaczego niektórzy nie rozumieją, że pluszaki są żywe. Że można stworzyć sobie pluszowy świat. Że życie nie musi być jednomyślnie przegłosowane na korzyść tych, którzy są wiekuiście smutni i wyprani z wyobraźni na wieki wieków, amen…

Każdy z moich pluszaków ma swoją własną historię. Rozdarty bok, rozpłatany nosek, wiszące na ostatniej nitce oczko. Każdy pluszak szepcze dziwne opowieści i każdy z nich domaga się uwagi. A wy w nich nie wierzycie… może to i lepiej.

Obejrzałam wczoraj „Aksamitnego królika”, zdołował mnie podobnie jak traumatycznie wspominam misia z „A.I”…

Na zdjęciu ZulZezul 🙂 Siedział bidulek w oknie wystawowym, przykurzony na koszmarnej poduszce w zamkniętym sklepie… ale w chwili gdy mogłam, w prawie dzień moich imienin ktoś się w tym sklepie pojawił i Zul został uratowany. Co prawda całe dnie ciamka z Brutusem płatki róż ze stokrotkami, ale i tak kocham gościa. Udało mu się przyszyć główkę do korpusiku i przetrwał operację.

KLIK!!!

Usłyszałam właśnie KLIK!!! w mojej niedokończonej beztytułowej opowieści, a to znaczy, że chyba już wszystko wiem… dziwne uczucie. Jakby zezwolenie świata z wymyślonej – chyba? – historii na spisanie. To zawsze mnie zaskakuje. ZAWSZE i WCIĄŻ. Mimo lat, stron, kartek, rysików, wkładów, długopisów, ołówków… nawet książek, które czytając przy okazji zapisywałam – jak się okazuje mimo druku można znaleźć dużo wolnego miejsca… na inne historie.

PS. Zaczęłam spis wszelkich posiadanych książek… jestem na pozycji około 193 i już jestem wykończona.

No i dostałam to 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pluszowa trauma… i KLIK!!!…

  1. chepcher pisze:

    „Pisanie listów do Rovaniemi, wiara w życie pozagrobowe, piłowanie kłów, ostrzenie charakterów, demilitaryzacja starszych pań w beretkach, wydłużanie członków, minimalizacja szkód… kompozycyjność aromatyczności ludzkiej i nieludzkiej na miejscu!!! Wszystko w dogodnym terminie, niekoniecznie bezboleśnie – NOWE USŁUGI W SKLEPIKU!!!” Chepcher Jones „Sklepik z Niepotrzebnymi”

Dodaj komentarz