Książki-chwile

Są takie opowieści, jak ta. Malutkie, cieniutkie, właściwie nie spodziewamy się po nich wiele. Już ja, z tym ukochaniem wybitnie otyłych tomów, zawsze podchodzę do nich wstydliwie, zadziornie przedłużając chwilę spożycia… a jednak „Koniec pieśni” Galsan Tschinag… mogę powiedzieć tylko jedno: znajdując tę książkę wiedziałam, że będzie to tylko chwila, ale dopiero zamykając ją rozumiem jak bardzo ważna.

Takie książki zrozumie i wyda tylko Drzewo Babel.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Książki-chwile

  1. chepcher pisze:

    „Suszone wnętrzności, oczy każdego gada – w tym w promocji gałki wytrzeszcze teściowej – oraz bab podwórkowych, jęzory plotkarek, naskórek diamentowy gruboskórnych, wszelkie suszone zioła i inne listowie. WSZYSTKO CZEGO POTRZEBUJESZ, BY STWORZYĆ NAPARY I MIKSTURY! Jeżeli tego nie mamy, będziemy mieć!” Chepcher Jones „Sklepik z Niepotrzebnymi”

  2. chepcher pisze:

    „Krakanie wron, rechot żab, wycie psów i marcowych kotek wołanie… W ofercie też pobrzękiwanie łańcuchów, skrzypienie drzwi i demoniczny, syczący oddech tlący włoski na każdym karku. UWAGA! Promocja na stukot dobrze zleżałych kości. TYLKO TERAZ! (przy zakupie 666 różnych towarów – instrukcja obsługi własnych odgłosów GRATIS!!!)” Chepcher Jones „Sklepik z Niepotrzebnymi”

Dodaj komentarz