INTUICYJNA WIEDŹMA, czyli znów mam pomysła…

„Babcia zjadła Anioła, gdy była dzieckiem. Ot tak po prostu. Była to jednakowoż jedna z tych mniej dziwnych rzeczy, które składały się na moją rodzinę. Inne dzieci zjadały kupy, albo rośliny doniczkowe, lizały koty, czy nadgryzały chomika… a Babcia, cóż, nigdy nie była wegetarianką. Nawet po śmierci nie zmieniła przyzwyczajeń.”

(„Wiedźma intuicyjna” Chepcher Jones)


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz