Anatomia wtórna Kopciuszka, czyli Pan Tealight jednak woli mięsko…

„Tak, wszyscy ją znali, a jednak, gdy Kopciuszek trafiła do Sklepiku z Niepotrzebnymi, Pan Tealight i Ojeblik, mała ucięta główka, długo zastanawiali się, czy to dobry pomysł. Na szczęście ów pomysł jak wiemy, rozwiązał się sam.

Kopciuszek leżała, tak kompletnie zdechnięta, umarła, nieżywa jak tylko jest to tylko możliwe i… już nie sprawiała kłopotów.

Tak, żałujemy, iż wcześniej też nie była tak sztywna, chłodno odpychająca, a jednak nadająca się na coś w stylu – raptowny wystrój wnętrz. A jednak… mimo owej nagłej dostępności wrednego Kopciuszka, Pan Tealight, a już Ojeblik to w ogóle, nie spieszył się do autopsji. Wręcz przeciwnie. Specyficznie poruszeni nieruchawością niegdyś wrednie rozszczekanego obiektu, ową definicyjną sztywnością denatki, zamyślili się.

Właściwie to mieli zacząć, gdy owo wspomnienie skłonności popielniczych Kopciuszka, jakoś tak zmusiło Pana Telighta do odkurzenia starych haseł reklamowych – on nie miał niewidocznej Wróżki Matki NaderChrzścielnej. I tylko Ojeblik, i to tylko przez chwilę pomyślała o Kopciuszku. Mała, odcięta główka wskoczyła na metalowy stół i przez chwilę wpatrywała się w rywalkę, niewielu pamiętało, że ta główka też kochała Księcia. No, dopóki nie zszedł na psy, ale to już serio bardzo inna bajka. Niektórych kręci jak facet potrafi wylizać sobie jaja. Ojeblik nie była jedną z TYCH!

„Niechciane prezenty, niespełnione życzenia, porzucone pluszaki i papierki po cukierkach z dziwną zawartością… Sklepik bez zbytniej radości, informuje o jeszcze wolnych (magicznie wyżebranych) miejscach w Niechcianym Magazynie. FAŁSZYWYCH MIKOŁAJÓW NIE PRZYJMUJEMY!!!” – krzyczał Pan Tealight polerując równie głośną tabliczkę z reklamą.

„Skarpetki nie do pary, brakujące cząstki pomarańczy… UWAGA! Przygotowania do wyprzedaży poświątecznej!!! Nic za darmo!!!” – dołączyło się do duetu…

UWAGA!!! Pierwsze zapisy do szkółki niedzielnej dla weekendowych rycerzy oraz maści wszelkiej książąt i królewiczów. Tylko u nas dowiesz się jak sprawnie oswobodzić królewnę, tudzież sprawniej oprawić smoka. Uwaga – wszystko traktujemy zamiennie. Filetowanie wrednych księżniczek DOZWOLONE!!!” – właśnie zmieniało sobie czcionkę…

RARYTAS DLA WOLNEJ MYŚLI – Tylko u nas wolne miejsca w nowo otwartym lochu dla wszelakiej: maści, głośności, jadowitości i zbędnego rozmiaru… KRYTYKÓW!!!” – postanowiło się jednak nie wychylać.

UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! Nowy dział w Sklepiku z Niepotrzebnymi – USŁUGI PUBLICZNIE NIEPUBLICZNE!!! Tym razem, na dobry początek, oferujemy wyprzedaż pasów cnoty do użytku zewnętrznego i wewnętrznego. Nie krochmalić! Brak zniżki dla małżeństw. ŚLUSARZA NIE DOŁĄCZAMY!!!” – przebiło kilogramem gwoździ wszystkie hasła i od razu wgramoliło się na zatkany komin.

„Zapomniane, zasuszone niczym mumie, lub tylko zwiędnięte. Te tak zadziwiająco kurczowo trzymające się życia, zieloności igieł i obiecanej im świetności… ścięte choinki. Niechciane, ścięte na próżno, tak dziwnie, okrutnie nadprogramowo. Jakby obleczone w marzenia i nadzieje panny na wydaniu, którym obiecano ukochanych. Pan Tealight kocha niechciane choinki. Podobno z jedną połączył go pewnego czasu gorący romans, ale kto tam teraz będzie o tym pamiętał?” – SKUP CHOINEK!!! – stwierdziło, że jest za gorąco i schowało się za kotem bez ogona.

„TYLKO U NAS!!! SZYBKIE I prawie BEZBOLESNE OTWIERANIE RYCERSKICH ZBROI!!! Oddaj nam swego rycerza, a powiemy Ci co masz w środku! Usługi niekonfliktowe i niekontrolowane” – było jak najbardziej na czasie, oliwa wyszła się opalać, a chętnych moc od kiedy fantastyka ugruntowała sobie pozycję u wszelkich Muz.

UWAGA!!! Kolejny i namolny nabór na zajęcia „Artystyczne strzelanie z gumy w gaciach”. Prosimy o nie przysyłanie stringów komisji, jesteśmy nieugięci (Panią od różowych z koronką w wisienki zapraszamy na osobiste konsultacje)” – flirtowało jak zwykle, a co logiczne Ojeblik miała pewien problem z bielizną. Bo z kobiecością zadnego, serio!!!

„Pisanie listów do Rovaniemi, wiara w życie pozagrobowe, piłowanie kłów, ostrzenie charakterów, demilitaryzacja starszych pań w beretkach, wydłużanie członków, minimalizacja szkód… kompozycyjność aromatyczności ludzkiej i nieludzkiej na miejscu!!! Wszystko w dogodnym terminie, niekoniecznie bezboleśnie – NIE TAK JUŻ NOWE USŁUGI W SKLEPIKU!!!” – zajęło strategiczną pozycję w oknie, gdy: „Depresja, smutek, wielki czarny pies, przygnębienie, rozpacz… Wszystko tylko dzisiaj w dramatycznym i nielogicznym zestawie z nijakością. UWAGA!!! Przy zakupie ilości, która nas uraduje gnomy zapakują przesyłkę w radośnie słoneczny papier i przewiążą śpiewającą tasiemką – czas wycia tasiemki co najmniej 58 dni. NIC TAK NIE UCIESZY ŻONY JAK PREZENT GŁOŚNY I SZALONY!!!” – jak zwykle kuliło się w kącie. Nigdy nikt nie wiedział którym… i nie chciał być świadomym obecności akurat tego hasła.

„UWAGA!!! Promocja na zatrute jabłka!!! Dla teściowej czy znienawidzonej sąsiadki – w każdej odmianie znajdziecie u nas przypadki nader niepodejrzanego zejścia z tego łez padołu… z antidotum, dla siebie bo pospołu wszyscy możemy z niego przeca w takowy sposób zejść – PRZEZORNY NIE UBEZPIECZONY, ALE WYPOSAŻONY!!!” – spuchło z dumy, jako najczęście wykorzystywane i wzięło pod ramię: RECYCLING!!! Przyjmujemy stare wiedźmy, zużyte księżniczki, smoki co już nie zioną oraz miotły bez opcji wznoszenia. Buty, które wyciągają tylko milę, ale też czapki nazbyt uwidaczniające rzeczywistość noszącego. Domek z piernika przerobimy na jadalną bieliznę! WSZYSTKO JEST MOŻLIWE!!!” – co jak co, ale lombard też miał niezłe przychody, choć i nadmiar teściowych.

Ojeblik podturlała się do hasła: „Królewna w sosie z opresji, Jaś nadziewany Małgosią, Tomcio na Paluchu – te i inne nowe, zaskakujące przepisy tylko u nas. DEGUSTATORZY MILE WIDZIANI!” i zastygła. Patrzyła jak przenoszą Kopciuszka… do… KOMÓRKI!!! Życie bywa sprawiedliwe, ale żeby aż tak? Nawet srebrne, filigranowe i dziwnie zmienne hasło: „UWAGA!!! UWAGA!!! UWAGA!!! WIELKI SKUP BOGÓW, BOGIŃ, POMNIEJSZYCH I WIĘKSZYCH!!! Potrafiących wiele i tych, których łechcą ino przyjaciele – cena od kilograma wyznawcy. Lepiej tuczcie swoich wyznawców” przyznało jej rację…

KOMÓRKA!!!

„Na doły jesienne i te kopane przez innych, na te własne i czepiające się nas cudze – zawsze ostre szpadle, łopaty a także miniaturowe kopareczki z dołączonym zestawem niewolników (dopasowani rozmiarem). OPCJA GRATIS!!! Wymiana niewolników przy zgodzie na przetwórstwo konserwowe i dostateczny stan mięska – NATYCHMIASTOWA, FULL OPTIONS!!!. TWÓJ NIEWOLNIK ZAWSZE SIĘ PRZYDA!!!” – uciekłoby z krzykiem, gdyby akurat Pan Telight nie montował go na starym płocie. Ale przechodząca, jak zwykle w najmniej odpowiednim momencie wiedźma Pożarta Przez Książki przytrzymała za ucho hasło ulubione: „Tarcze antymoherowe, mikstura antyogniowa i antidotum na złośliwe języki… Wszystko w ramach ochrony wiedźmy przed resztą świata! PAMIĘTAJ – PRAWDZIWA WIEDŹMA TO GATUNEK ZAGROŻONY!!! W ramach pielęgnacji ciała wprowadzamy PROSTOWACZ KROST I WĄGROWNIKA!. Na Kopciuszka nawet nie spojrzała, zresztą, była ślepa jak kret. I kochała to… chyba. Ojeblik miała problemy z wiedźmą, ale jeszcze nie wiedziała jakie. Na razie… KOMÓRKA!!!”

PS. „Pasy bezpieczeństwa, poduszki, rękawki do pływania, foteliki w każdym wymiarze i możliwość stałego okupowania tylnego siedzenia. Wszelkie hamulce, ABSy i USBesy… na biesy – NATYCHMIASTOWA OCHRONA PRZED ZDERZENIAMI Z RZECZYWISTOŚCIĄ!!! Koła ratunkowe dopasujemy do kształtu twojego i twojej nierzeczywistości!

„Kociołki we wszystkich rozmiarach – niezależnie od wielkości ofiary, każde mięsko zmięknie; piece do pieczenia niekoniecznie grzecznych dzieci, łopaty piekarskie i wszelkie poprawiacze smaku! W cenie promocyjnej konserwowane gałki oczne, przydadzą artystycznego nieładu każdej potrawie! GAŁKI TAKŻE W WERSJI PIKLE!!!

„Chatki na kurzych łapkach (dostępne w wersji innoptaczej), zagubione chałupki bagienne wraz ze złudnymi świetlikami, domki z głębin lasu z dodatkowym mchem i zestawem bardzo ruchliwych robali – czyli WIEDŹMIE M1 POWRÓT DO KLASYKI!!! W promocyjnej cenie zapleśniałe jaskinie.”

„Chcesz uczynić Samhain naprawdę nieprzewidywalnym, zadzwoń do Wujka IGORA!!! Wymiana wszystkiego, bez wpływu na wygląd. Włóz rękę do koszyka z niespodziankami i wyjmij w zamian wątrobę stryjka! POZWÓL SOBIE NA WIĘKSZĄ ODROBINĘ SZALEŃSTWA – powrót do własnego ciała niemożliwy… – wizyty w godzinach wszelakich. UWAGA!!! nowa, niewątliwie szkodliwa usługa!

„Mózg, musk, mijusk… krew, kref, crefw… oraz wszelkie inne wydzieliny. Promocja na jad zazdrości i oddech gastryka, chuch promilowy w promocyjnej cenie!!! Suszone odchody nietoperza GRATIS!!! Do każdej paczki gluty trola w ramach Samhain!”

„Krakanie wron, rechot żab, wycie psów i marcowych kotek wołanie… W ofercie też pobrzękiwanie łańcuchów, skrzypienie drzwi i demoniczny, syczący oddech tlący włoski na każdym karku. UWAGA! Promocja na stukot dobrze zleżałych kości. TYLKO TERAZ! (przy zakupie 666 różnych towarów – instrukcja obsługi własnych odgłosów GRATIS!!!)

„Suszone wnętrzności, oczy każdego gada – w tym w promocji gałki wytrzeszcze teściowej – oraz bab podwórkowych, jęzory plotkarek, naskórek diamentowy gruboskórnych, wszelkie suszone zioła i inne listowie. WSZYSTKO CZEGO POTRZEBUJESZ, BY STWORZYĆ NAPARY I MIKSTURY! Jeżeli tego nie mamy, będziemy mieć!”

DUSZE NARAMIENNE. Odpowiednio przestraszone, w każdej wadze i dopasowane do potrzeb klienta. Każda z dusz posiada atest i włączony pion maskujący.”

„Wszelka niemoc twócza, upadłe namiętności i dobijające cudze zwycięstwa… UWAGA! Artystów nie obsługujemy w związku z nadmierną i nazbyt chętną samobójczą umieralnością! Ilości towaru – NIEOGRANICZONE.

RASOWA NIEDOJDA!!! Prima sort i w 3D – dobry rocznik, dobry stan i dzika. Oferta wyłącznie dla hobbystów! Sklepik nie bierze żadnej odpowiedzialności za wykorzystanie towaru – wolne ręki dodatkowo w słoikach po 15 sztuk!”

„Nader przez czas posunięta Wiedźma, o skomplikowanych i nie do końca świadomych umiejętnościach, poszukuje dobrego domu. UWAGA! Do Wiedźmy dołączony jest sprawny i obrotny chowaniec! Oferta jednorazowa, za skutki nie odpowiadamy – polecamy wielbicielom sportów ekstremalnych!”

SMOKI!!! Nowa dostawa. Każda maść, potęga rażenia, ognistość, jadowitość! Od małych jaszczurowców, pełzaczy, kieszonkowych jadowitych, po giganty z Północy; latające, fruwające, gryzące i szarpiące (pazury niepiłowalne).
UWAGA! Szewczyków nie obsługujemy. Dziewice mile widziane, niezależnie od wieku i przebiegu (możliwa wymiana).”

„Wszelkie potwory, duchy, gnomy, ghoule, banshee, wampiry, wilkołaki, myszołaki, kotołaki… te spod łóżka, z szafy i kątów zapajęczynionych, zombie mniej lub bardziej ruchliwe, alieny i wszelaka zgnilizna – do każdego zakupu teściowa GRATIS!

„Odwaga, honor, cnota, dziewictwo, błyskotliwość… Każde ilości, lekko omszałe ale w dobrym stanie. Nie przeprowadzamy rewizji biorców! Okazja! Do każdego zakupu proszek usuwający pasożyty.”

„Podstarzała księżniczka, wątpliwego honoru i cnoty o zetlałym owłosieniu i nadmiernie rumianym licu – z chęcią w końcu uwolni się od wieży i smoka. UWAGA!!! Smok gratis do księżniczki + niezła posesja. ZWROTÓW NIE PRZYJMUJEMY!!!

„Huśtawki nastrojów, psychozy i neurozy, depresje w każdym odcieniu… Szukają duszy. Przygarnij…”

„Głupota własna, wrodzona, nabyta, skradziona… Wszystkie kolory, dźwięki i smaki… W każdej ilości!!! Dla każdego – NIKT NIE JEST TAK MĄDRYM, BY BYĆ GŁUPIM!!!

„Wycena dusz. Szybko i bezboleśnie. Wymiana, naprawa, poszukiwanie… Każda dusza jest dla ducha, każde ciało to za mało – Łatanie połamanych serc, naderwanych myśli i szybkie składanie zagubionych dusz…”

(„Sklepik z Niepotrzebnymi” Chepcher Jones)

Świecie Dysku!!! Jam Tfuj wysnawca!!!


PS. Rzucam wszystko i wpadam w „Namiestniczkę” tom II, dostaną konkursowo od Prószyński i Ska!!! W końcu!!! Tutaj macie moje wrażenia po tomie I 🙂

Pratchett może nie dotarł, ale dodatki a owszem – w stylu mała rzecz, a rajcuje…

No i mam pomysł na kolejną książkę. Opowieść o kobiecie, współczesną z Wyspy, która przeprowadza ludzi na drugą stronę, gdy tego chcą. Formie eutanazji. Usypiaczce, która sama od zawsze dotyka śmierci, próbowała się zabić, ale jednak zawsze wychodziła cało. Niezbyt atrakcyjnej, dziwnie samotnej, odludnej, nie umiejącej się zachować, lękliwej… ale ze śmiercią dziwnie spokrewnionej. Fragment tutaj.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz