Szelesty specjalne Pożartej Przez Książki…

Czasem wchodzę w jakąś książkę tak głęboko, do końca, po wsze czasy, głębiny myśli… że mimowolnie podporządkowuję jej całe swoje życie. Może dzieje się tak tylko do pewnego czasu, aż jej widmo przeminie, aż w końcu osiądzie na niej kurz. Może? Ale jakoś nie rozumiem dlaczego aktualnie od dwóch nocy wszyscy we śnie chcą… MNIE ZABIĆ!!! I to dramatycznie, wulgarnie pomysłowo i brutalnie rozkosznie rozpustnie. Już dziwaczne jest to, że w ogóle zasypiam – jakoś mam z tym problemy!!! Bardziej przeraża mnie to, że podobno krzyczę, ale się nie budzę. Kurde, co to za cholerny przejaw masochizmu? Jestem zmęczona…

Ostatnio znowu łażę po jakimś domu. Znam go, śni mi się często, uciekam, chowam się po kątach, w dziwnych dziurach, pokonuję schody, które mają za wysokie stopnie, albo nie mają poręczy, w podłogach zieją dziury, a wszystko się chwieje…

Wytrzymałabym to, ale do dzioba: DLACZEGO NA JEDNYCH DRZWIACH BYŁ NAPIS CZYŚCIEC? I DLACZEGO WLAZŁAM TAM Z WŁASNEJ, NIEPRZYMUSZONEJ – CHOCIAŻ NIE PAMIĘTAM CO ZA PROCHY BRAŁAM – WOLI!!!

Myślicie, że to fatum nadchodzących urodzin? Nie oszukuję się. Raczej nikt więcej nie będzie o nich pamiętał – 25 marca!!! – poza NICOLE 🙂

Śliczną dostałam kartkę…

Cóż…

No a poza kartką przyszła wygrana „Willa” 🙂 Podobno zaskakująca!!! Ktoś może już przeczytał?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz