Spis, rocznica i baja baja…

Spis książkowej ludność zawisł mi w powietrzu i przestrzeni niepewności, z powodu dwóch, równorzędnych w swej wadze, powodów.

Uno, czyli pierwsze pierwsze to malutki, czarny pajączek.

Uno pierwsze drugie, no brak mi miejsca na podłodze, co by tomiszcza na chwilkę rozłożyć.


Tak, nie posiadam półek. Można po prostu podsumować, określić to książkowym chaosem – oto moje życie. No i niedawno się przeprowadzałam i… wszystko wydaję na książki, na półki już mnie nie stać.

I z niektórymi tomami kocham sypiać 😉 przez cały rok!

Co do pajączka, podejrzewałam, że tam mieszka. Ale… dobra, jestem kobietą i reaguję normalnie oraz ultrasonicznie na ich widok, aczkolwiek ten pajączek… no on czyta!!! Serio, na dodatek wybiera wyłącznie dobre książki! To jakoś zwyczajnie nie mogę go zabić. No nie mogę…

Wy byście mogli zatłuc pajączka intelektualistę, wielbiciela smacznej literatury?

A brak podłogi… cóż, rozpatruję pomysł odcięcia, jednakowoż naszej jedynej, drogi, po której się poruszamy… czy nauczymy się latać?

Raczej dziś nie poinformuję mojej pluszowej rodziny i tej jednej mięsnej sztuki, o zmianie sposobu komunikacji między pokojem a kuchnią i toaletą… kurcze, zapomniałam o toalecie…

No ale nie mogę utknąć na pozycji 1154!!!

Książki mnie wołają!!!

Wzywają ciągle i ciągle, nieustając w tkaniu swej własnej pieśni.

Czy jestem opętana?

Na pewno 😉

Ale dziś rocznica… ważna rocznica 😉

W obrazkach najpierw było tak:

W znaczeniu ona i on…

I od 14 lat… znowu ta czternastka? CO to ma być?

Bynajmniej together 😉

Może dlatego mam takiego doła? No i dostałam dotąd tylko 3 kartki świąteczne… smutno mi…

Mój świąteczny nastrój na szczęście nadal jest obecny. Od wielu lat tak nie było… naprawdę od wielu lat.

PS. Ciągle śni mi się LUIZA T. oraz IZA W. Nie wiem dlaczego?

Recenzje: „Pragnienie„, „Sąd ostateczny”, „Psalmodia” i „Zakręty losu”!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz