Miesięczne archiwum: Grudzień 2019

Pan Tealight i Zaproszenie…

„Przyszło. Na błękitnym papierze ze srebrzonymi, tłoczonymi literami, i oczywiście jeszcze z cekinkami i kryształkami w newralgicznych miejscach, które od razu przylepiały ci się w dziwnych miejscach, bo miejsca wiecie, wiedziały o sobie… Zbyt wiele. I lubiły to uczucie przyklejania. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Zaproszenie… została wyłączona

Pan Tealight i Koniec Końców…

„Problem z Końcem Końców był taki, że był odnawialny. Dziwnie brzmi, ale jednak… taki był. Widzicie, tak naprawdę każdy koniec był i końcem i początkiem i środkiem, bo przecież wszystko było tak ściśle ze sobą połączone, że naprawdę nie mogło … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Koniec Końców… została wyłączona

Pan Tealight i Pątniczka…

„Miała habit, żeby nie było, z kapturem, rękawami za długimi, ale dołem dziwnie obgryzionym, kostki obite odsłaniającym. Habit, oczywiście podarty, ale i łatany, lekko może i butwiejący na brzegach, lekko mocno rozciągnięty. Może niegdyś jaśniejszy, może w kolorze wełny, ale … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pątniczka… została wyłączona

Pan Tealight i Pomurszenie…

„Pomurszenie występowało zawsze na onych pniach prawie niebieskawych… na onych ściętych i rosnących, pooranych bruzdami, dziwnie żebrowanych, ale i na tych gładkich prawie zawsze… Niczym ozdoba. Niczym jakaś performacja, tudzież wiecie, nadmiernie ludzka ingerencja w drzewne ciało. Ale przecież nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pomurszenie… została wyłączona

Pan Tealight i Pierścioneczek…

„Zwyczajny, srebrny z bursztynowym oczkiem. Na mały palec raczej. Na taki niespuchnięty, niegruby… skromny taki, prawie niewidoczny na drżącej, dziewiczej dłoni, albo w garści wielkiej, spracowanej i mocno zaciśniętej. Albo gdzieś w trawie zagubiony… zapomniany, albo co gorsza, wołany, ale … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pierścioneczek… została wyłączona

Pan Tealight i Krzyczanica…

„No serio, nie mogła przestać. Ktoś mówił, że kopiuje tam kogoś z telewizji, ale wiecie Wiedźma i telewizja. LOL Pan Tealight też nie umiał tych tam, jak je zwą… filmów oglądać, więc sobie odpuścił. Zaakceptował istnienie onej nowości, tak, miał … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Krzyczanica… została wyłączona

Pan Tealight i Pustka…

„Wielka, ogromna, dziwna… Pustka zamieszkała w Wiedźmie Wronie Pożartej Przez Książki Pomordowane i nie chciała się wyprowadzić. Wciąż znajdowała jakieś wymówki. A to katarek miała, a to garnki niepozmywane, a to wiecie, tutaj coś się zalęgło, a to tam znowu … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pustka… została wyłączona

Pan Tealight i Wyspoaktywny…

„Okazało się, iż na Wyspę sprowadził się Wirus. Oczywiście, że był uczłowieczony, personalizacja w końcu tutaj jest za free!!! Jakoś tak się dzieje, że każdy, no dobrze, prawie każdy, jest kimś. Czymś więcej czasem nawet. Wiecie, jakby no… każda mieszanka … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wyspoaktywny… została wyłączona

Pan Tealight i Koniec Pieśni…

„Ona była końcem. Nie refrenem, nie wstępem, niczym, co nie jest oczekiwane. Znaczy jest, ale ona była onym ZASKAKUJĄCYM Końcem Pieśni. Wiecie, co to pozostawiał w milczeniu tych najbardziej gadatliwych, co zaskakiwał niezaskoczonych i doprawdy kulturalnie wzmacniał w każdym poczucie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Koniec Pieśni… została wyłączona

Pan Tealight i Pomigotliwianie…

„Unosiło się w powietrzu, jakoś tak niby nad horyzontem, niby na wyciągnięcię łapy… unosiło się… jako takie coś magiczne, ulotne, przepiękne, romantyczne i już od razu gotowe do złożenia się w tomik poezji. Nawet się rymujące. Nawet zaśpiewne. Pomigotliwianie. Coś, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pomigotliwianie… została wyłączona