Miesięczne archiwum: Listopad 2017

Pan Tealight i Koszmary…

„Ale po co? Po kiego? I przecież nikt ich nie zapraszał, a jednak, ponieważ jeden wyglądał milusio i włochaty był, a trzy kolejne przypominały gremliny, to Wiedźma Wrona Pożarta powiedziała, że tak. Że się je przyjmie, przecież zawsze można stworzyć … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Koszmary… została wyłączona

Pan Tealight i Pomarańczowe Gacie…

„Jak nic pomarańcz. Żrący, widzący, świdrujący całą oną zieloność przychatkowego ogrodu, wiedźmowej oazy. Nagły i zaskakujący, mimo iż oczekiwany przecież. Wiedzieli, że to nastąpi. Wiedzieli, że w końcu to się stanie… choć jeszcze nie wszystko, to jednak już początek. Teraz … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pomarańczowe Gacie… została wyłączona

Pan Tealight i Światełka…

„Właściwie to od dawna żadnych Ufoków nie było, tak przynajmniej twierdził Pan Tealight, a Przedwiecznemu chyba należy ufać, czyż nie? A może po tak długim czasie istnienia należałoby brać pod uwagę jakąś amnezję, czy co… lub wiecie, zwyczajne olewactwo, bo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Światełka… została wyłączona

Pan Tealight i Cmentarzysko Meduz…

„Na niewielkim skrawku wilgotnej wciąż plaży, ogrodzone bursztynowymi patyczkami ostatnich traw. Grubych, pustych w środku, niczym żołnierze na warcie oddający im zasłużony honor… … leżą. Chełbie morskie. Meduzy. Galaretowate stworki. Tak naprawdę po tej stronie świata zwykle zawsze martwe, gdzieś … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Cmentarzysko Meduz… została wyłączona

Pan Tealight i Wiedźma Uciekająca Niegdyś Młoda…

„Niegdyś była młoda. Nie, że szczęśliwsza, po prostu łatwiej się ukrywała, nikt o nią nie dbał, nikt… no i wiecie, internetów nie było, a teraz… teraz była Młoda Niegdyś, ale wciąż jeszcze chodliwa. Czasem to aż nazbyt chodliwa. No tak … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wiedźma Uciekająca Niegdyś Młoda… została wyłączona

Pan Tealight i Czekoladowy Mikołaj…

„Do kolekcji no… Ale trudno utrzymać przy nim trzeźwość. I chociaż Wszelako Święcie Nieświęci Mikołajowie Wszystkich Czasów, ci, którzy zebrali się w Białym Domostwie by uratować swoje historie, legendy i opowieści, by zwyczajnie mieszkać w spokoju, być, istnieć i podtrzymywać, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Czekoladowy Mikołaj… została wyłączona

Pan Tealight i Poczytalni…

„Przybyli… Maksymalnie zawoalowani. Podskakujący, ze skrępowanymi dłońmi, ramionami, kolanami i stopami. Czernieni, a jednak stworzeni z jakichś sieci i koronek. Lekko lecący rybami… dziwni niż wszystko to, co dotąd spotkali. Przybyli. I za cholerę nie chcieli odejść. Stali tak, jak … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Poczytalni… została wyłączona

Pan Tealight i Całkiem Dziwna Jesień…

„Przyszła szara i goła. Dziwnie wygłodniała, z widocznymi żebrami i wszelaką kobiecością skrytą w dziwnie falujących pokładach owłosienia. Tak, na pewno była kobietą, ale wyglądała żałośnie i smutno jednocześnie!!! Nie tak jak grubaski z zeszłych lat. Nie tak jak barwne, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Całkiem Dziwna Jesień… została wyłączona