Miesięczne archiwum: Luty 2017

Pan Tealight i Płakusiowata Mgła…

„Płakała. Już nie wyła, nie łkała, nie krzyczała, nie zwijała się w spazmach… już nie miała na to siły. Zwyczajnie łkała… łzy mgliste spadały z niej na ziemię i trawę i świeże ranniki oraz przebiśniegi. Które nie miały czego przebijać. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Płakusiowata Mgła… została wyłączona

Pan Tealight i Ten, co poczyna koszmary…

„Rodziciel. Pochwa zaczątków. Ten, który wydala i kompletnie nie dba o swoje dzieci. A może jednak o nie dba? Może je dokarmia, doucza, zbiera na ich utrzymanie, zmienia im pieluchy, a może i dba o stypendia, może i ma dla … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Ten, co poczyna koszmary… została wyłączona

Pan Tealight i Broda…

„Stała tam. Samotna, jakby zagubiona. Jakby odrzucona przez morskiego hipstera, tudzież gościa w modelu drwal, co to nagle postanowili zwyczajnie zgolić, odciąć… może i koczek gdzieś tam pływał? Nie zaglądała w fale, za bardzo była zafascynowana oną smutną brodą. Bo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Broda… została wyłączona

Pan Tealight i Ten, który zawsze skądś wracał…

„W podartych portkach i fartuszku w kwiatuszki. Wiecie, takim żeńskim, zapinanym niczym płaszczyk, totalnie poliestrowym, nie do zdarcia. Z jednej kieszeni wystaje mu natka pietruszki, z drugiej nożyce ogrodowe… w czapeczce lekko na bakier, w gumiaczkach w kolorze wściekłego żółcienia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Ten, który zawsze skądś wracał… została wyłączona

Pan Tealight i Masłowy Ludzik…

„… no taka była prawda, że wszystko zaczęło się od Chowańca. Na początku jego kanapeczki, wiecie, gdy je komponował w czasach wszelakiej ich jednak wspólnej, uniwersyteckości, znaczyły jedynie śladowe ilości masełka i wszelaka drobinka, ot koroneczka wędlinki, tudzież serka. Ale … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Masłowy Ludzik… została wyłączona

Pan Tealight i Profanacja…

„Jak mogli? Jak mogli nie wiedzieć? Tak po prostu postąpić tak, a nie inaczej i jeszcze najzwyczajniej w świecie czekać na pochwałę? No jak? Jak mogli przypuszczać, że ona to zrobi, że się zniży, że pozwoli im, że naprawdę będzie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Profanacja… została wyłączona

Pan Tealight i Karmazynowy Królik…

„… z różna? Ojeblik – mała, ucięta główka tylko szepnęła, ale cóż jej się dziwić. W końcu ile karmazynowych, żywych i żwawych królików widzieliście w życiu? A Wiedźma Wrona Pożarta widziała. Karmazynowego królika. Czerwonuśko-czerwonuśkiego. I z kokardką, wiecie, muszką raczej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Karmazynowy Królik… została wyłączona

Pan Tealight i Meszek Zacieszek…

„Był niebieski, więc od razu powinni byli być podejrzliwi. Ale nie. No przecież jak to? Do każdego z sercem na ręku i to nie pierniczkowym i w czekoladzie, ale onym bijącym wciąż ochłapem, wydartym po majowskiemu z piersi niezbyt chętnego, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Meszek Zacieszek… została wyłączona

Pan Tealight i Wiedźmy Nieczas…

„Spacerowała tak ze swoim Jednorożcem Jorikiem i wyglądała dziwnie. Nie żeby nagle odziała się w zwiewną, dziewiczą, białą szatę… nie aż tak. Nie sypała kwiatków dookoła, nie sprawiała, że ptaszki niesrając ćwierkały dookoła niej. Nie wcinała żonkili i krokusów… no … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wiedźmy Nieczas… została wyłączona

Pan Tealight i Wiatrak Zapomnienia…

„… i tylko wtedy się poruszał, gdy złożyłeś ofiarę i wtedy to znikało, co wymazać chciałeś ze swojej głowy. Ale ofiara, cóż, była bardzo wysoka i nader dziewicza. Ale bez urazy, wcale nie, kompletnie nie ona. Nie. Ona nie chciała … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wiatrak Zapomnienia… została wyłączona