Miesięczne archiwum: Lipiec 2013

Pan Tealight i Puszek Okruszek…

„– Ale kim jesteś? – Puszek Okruszek. – A wiesz, że nie wyglądasz? – Cóż, definicje imion często wprowadzają w błąd, ale moi rodzice naprawdę mieli miękkie serca. Nawet jak już skwierczały na grillu, gdy doprawdy zlały się sokiem, skrwawiły … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Puszek Okruszek… została wyłączona

Pan Tealight i Zakwitłe Morskie Wykwity…

„Zatrzymało się na chwilę w stalowych oparach spowijającego go uciskowo ukropu Morze. Zamyśliło się. Fale zamilkło, kamienie ocierać przestało, ryby zastopowało, wszelkie trawy rozplątało, płynąć nie miało zamiaru… Czegoś jakoś tak nagle mu zaczęło brakować. Jakby było coś, o czym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Zakwitłe Morskie Wykwity… została wyłączona

Pan Tealight i Czas, gdy puszczają gumki…

„– Właściwie no czyja to była wina? No czyja? Nikt na ochotnika, jak zwykle!? Wiedziałem, że tak będzie, więc ukarzę kogo popadnie, albo wszystkich na raz, albo każdego z osobna, inaczej, rozmyślnie i wymyślnie, albo tylko tych urodzonych w sobotę, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Czas, gdy puszczają gumki… została wyłączona

Pan Tealight i Wiedźma Na Gigancie…

„Wiedźma Wrona Pożarta Przez Książki była na Głodzie. Gorzej niż zwykle, bo była już na etapie zwanym: Głodzie Gigancie. Właściwie do żucia przez nią papieru toaletowego można się było jeszcze przywyczaić, choć puste rolki w momencie napięcia i pędu ku … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wiedźma Na Gigancie… została wyłączona

Pan Tealight i Pomazaniec…

„– Imię i nazwisko? – Abraham Pomazaniec. – Urodzony? Miejsce i data? Cisza zapadła w drewnianej szopie, niewielkiej, pełnej siana, smrodu kilku bydląt, kłaczków niewykorzystanego pierza i dziwnie nadpobudliwie, przesadnie i wrednie dla biednego otoczenia, ozłoconego żłoba, obrzuconego brylantami i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pomazaniec… została wyłączona

Pan Tealight i Plażowe lizaki-żuwaki…

„Gruchotały, szemrały, przy każdej większej fali tłukły się wzajemnie, odpryskując, szlifując, kształtując się, w końcu wygładzając aż tak, że pozostawało to tajemnicą wszechświata, iż w ogóle można tak… odczuwając przy tym zaskakujacą przyjemność… Potem, po wszystkim, tuliły się do siebie, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Plażowe lizaki-żuwaki… została wyłączona

Pan Tealight i Sekret Wiedźmy…

„Właściwie tajemniczość jako taka, szeptana, duszona w sobie, niby tam jakże pożądliwie dająca osobie ją noszącą w sobie jakąś władzę nad innymi, owym znanym tekstem/zaklęciem: ja coś wiem, ale ci nie powiem… w wiedźmostwie być zwyczajnie  musiała. Po prostu lepiej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Sekret Wiedźmy… została wyłączona

Pan Tealight i Mały Bóg Wielkich Kamieni…

„– Chcą mnie zabić, zwolnić, zniszczyć… wszystko to jest mi za jedno! – jęczał mały troll w jaskrawych spodenkach, o specyficznie granitowej, różowej i kompletnie dostępnej do inspekcji, dzięki przewiewności owego jedynego elementu garderoby, skórze. Czubki uszu i małe, krągłe … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Mały Bóg Wielkich Kamieni… została wyłączona

Pan Tealight i Córeczka Tatusia…

„Niektóre rozmowy przebiegały spokojnie, niczym lejące się na chleb miodowe lepkości. Tłuste od słodyczy i poznaczone śladami pszczelich skrzydełek, łapek i pyłkowymi labiryntami. Niektóre były naprawdę rozmowami, w których brały udział słowa, głosy, machające ręce i inne odnóża, latające talerze … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Córeczka Tatusia… została wyłączona

Pan Tealight i Biedronkowe Kamienie…

„Przeglądała się Wiedźma Wrona w lustrach… niegdyś. Przeglądała by zobaczyć coś więcej, coś innego, nowego, nietuzinkowego, pojedynczego egoistycznie. Tego coś zza tej drugiej strony tafli porysowanego szkła, coś, czego nawet ona nie potrafiła dostrzec w samej sobie, w przeszłości, przyszłości … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Biedronkowe Kamienie… została wyłączona