Miesięczne archiwum: Styczeń 2013

Pan Tealight i Wyspa Latająca…

„Zwykle tak silny, napastliwy wiatr, przerażał Wiedźmę Wronę. Chowała się wtedy pod stołem, ściągając tam wszelkie przydatki i udawała żarliwie, że jej nie ma. Wierzyli jej, tak z grzeczności. Trudno nie zauważyć wielkiego pakunku drżącego pomiędzy krzesłami. Ale tym razem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Kamienne Trolle…

„Już na nią czekali. Byli na pewno nader punktualni, no i mieli przecież bliżej… Aczkolwiek musieli przede wszystkim usłyszeć owo jej nieporadne przedzieranie się przez zaśnieżony las, kilka potknięć, wyrżnięcie czołowe w Gburowatą Sosnę, a potem poprawienie wstrząśnieniem celowym o … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Zbieżności lingwistyczne…

„Pan Tealight i dokładnie wszyscy zainteresowani, a nawet i kilka delikatnie nieznajomych mord, kilka dziwnie podenerwowanych obserwatorów i garść dziwadeł, które miały zaistnieć w czasie przyszłym… przysłuchiwali się rozmowie, ze szczelnie zamknętymi oczami, patrzałkami i postrzeganiami pozazmysłowymi. A rozmowa toczyła … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Wekuś…

„To rozpoczynało się, miało miejsce, działo się… zwyczajnie występowało w wiedźmiej przestrzeni, gdy nadchodziła noc. Noc, która po godzinach zabawy w podkładanie nogi gapom i gapiejom, wyskakiwania z cieni i robienia: BUUU, oraz wszelakim przejawom braku światła, lub jego zaskakującej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Wiedźma i Kolor…

„Ułapił się najpierw podeszwy, bo blisko było, bo nie protestowała. Takiej traktorowej, rzezanej we wzorek, łapczywie zbierającej śmieci, kamyczki, korę i patyki. Nienażartej wieczyście… Trzymał się jej mocno, gdzieś pomiędzy ząbkiem, a dziwną, mrugającą do niego wypustką było mu dobrze. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Towarzyski Wjater…

„Przyczepił się do Wielkiego Plemienia Wiaterów złożonych w szyku Muskająco-Szokującym, w odlocie Porywających Wyspę, w panowanie ją obejmujących. Ot zwyczajnie się przyczepił, tak od tyłu, by nikt go nie nakrył, że też leci. Że biletu nie wykupił, bo dziwak i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Kapuściana miłość…

„Zła Królowa pragnęła dziecka, by być zbawioną, no i wiecie, jakoś wszyscy tak przecież robili… Zresztą zagnieździło się w niej tak dziwnie samo, niepokalanie zmyślnie, jakoś tak zazębiło, zaczepiło szponami, o których nie miała pojęcia, haczykami i kotwicami, więc… No … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Wiedźma wprost oskarowa…

„Wiedźma Wrona Pożarta była zajęta… udawaniem. Wszystko się znaczy zazębiało w babie, co przyszła nie proszona i jej własnym, nadmiernym jak zwykle, wiedźmim myśleniu: co by tu napisać, by wyglądało, że pracuję, ale jednakowoż inteligentnie, no i dodatkowo żeby mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Wiedźma się naśnieżająca…

„Wiedżma Wrona Pożarta się naśnieżała. Począwszy od niewielkich, obutych stóp, które już zdążyły przyjąć wojownicze barwy bakłażana w purpurowych skrpetkach w serduszka, poprzez niedorostki najczęściej skaczące, dupsko o woli zniżającej, korpusik i cycki ciągnące ku ziemi, odnóża dwa te pomniejsze, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Smok Zgrzewka…

„Wiedźma, facet w szarościach, dziwny normalny i zgraja niedorostków dziwacznych, kto to widział? Dobrali się jak w korcu maku, a może i nawet w bardziej dziwny ustrojstwie, kto ich tam wie, ja w końcu tylko tu grzeję. Dmuchnę raz, chuchnę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj