Miesięczne archiwum: Wrzesień 2011

Pan Tealight i Poczucie Humoru…

„Pojawiało się raz w roku. Zawsze w tym samym momencie, gdy noce robiły się dłuższe, cienie bardziej namolne i ciężkie, a Wiedźma Wrona… dowcipna. Pan Tealight nie rozumiał owego fenomenu, nigdy nie domagał się rozweselania, jednakowoż był przygotowany. W starym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiedźmy Pożartej Przez Książki walki…

„Pan Tealight często się zastanawiał, poszerzając swoją wiedzę o kompletnie zbędnej światu Wiedźmie Wronie, że jakoś na wszelaką „zbędność” i „niepotrzebność” – świat marnuje sporo czasu i energii. Chociaż nie do końca rozumiał taki bieg wydarzeń codziennie niecodziennych, a przede … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiedźma Wrona kontra stado pewnych mew…

„Mewy właśnie zbombardowały nasze pranie. I gdy mam na myśli mewy, to widzę cholerne mega czikeny ze świetną przemianą materii. Wielkie, nastroszone, dumne ze swej nieskazitelnej bieli wrzaskuny… Sprytne są. Dałam się zmylić, jak chrzaniony naiwny pisklak. Złapałam się na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiedźmia psychiczna nieodpowiedzialność…

„Nie umiem być szczęśliwa. Chyba zwyczajnie brakuje mi owego genetycznego zaplecza, albo raczej od tak dawna kłamię, że jest okej i wsadzam odpowiednie emotikony, czy jak to tam zwą… że nie ma dla mnie ratunku? A może raczej ludzie przestali … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Mabon is on…

„Pan Tealight miał specyficzny stosunek do świętowania. Sabaty przyprawiały go o ból głowy, a spoglądanie na nadmiernie pobudzoną i dziwnie radosną uciętą główkę, zwaną Ojeblik… szalejącą, budziło mroczki przed oczami, których nie miał. Trudno mu było wytrzymać radosną radosność innych… … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Bóg…

„Siedział, bo zdawało się, że to jednak mężczyzna… cały stary, a jednocześnie nazbyt gładki, dziwnie bezwieczny. Siedział na parapecie okienka przy drzwiach, pomiędzy zapomnianymi, starymi słoikami z niezidentyfikowaną zawartością, a małymi miotełkami do kurzu, których nikt już nie używał jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kwaszona ludzina…

„Turystę najłatwiej się łapie na promocję. Na darmowe, co ze zdziwieniem zauważyłam, trudniej. Chyba zrobili się już jacyś ostrożni. No i widać, że jest ich mniej, zauważyłeś. Nie wiem, czy to przez moją działalność, chyba raczej nie, nie mogli się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiedźma Wielkiego Doła…

„Mam taki dar. Zbieram doły. Właściwie mam własnego, takiego giga maks. Mam go od zawsze, od kiedy pamiętam. To on mnie odpychał od ludzi, jednocześnie jednak domagając się towarzystwa dla siebie – egoistyczna kanalia w zawszonych portkach – chyba to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Tealight i Rezerwat Dzikiej Wiedźmy…

„Mam takie miejsce na Wyspie. No dobra, w rzeczywistości mam takie dwa lub trzy miejsca, ale to jest specyficzne inaczej. Siła morza, plaży oraz rzeki, która poddaje się mocy Wyspy zdaje się być tutaj… odmienna. No i przede wszystkim – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiedźmus Wronus Pożartus Medytatus…

„Nakazują mi to zrobić. Podobno to pomoże na niepokój i wrodzoną depresję. Jakby nie wiedzieli, że na to pomagają tylko zarębiste, kolorowe groszki. Wiem z doświadczenia. Wiemy wszystkie Trzy. Ale cóż, łatwo na mnie wpłynąć, więc idę. Jednoczyć się z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj