Miesięczne archiwum: Kwiecień 2011

POKÓJ UMARŁYCH, czyli Morderstwo w Listed dalej…

„Gdy tylko narodził się pomysł „domu”. Magicznej, łączącej ludzi dziedziny życia… gdy tylko dwoje osób połączyła nic wspólnego zrozumienia jego istoty… wiadomo było od czego zaczną budowę. Pokój Umarłych. Położony zawsze obok Kołyski – Pokoju Narodzin. Miał być miejscem dla … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ZUUUO, czyli POŻARTEJ PRZEZ KSIĄŻKI DZIEŃ ZWYCZAJNY…

„Zło czaiło się w pełnym świetle. Miało serdecznie w dupie to, co zwykle o nim mówiono. W cieniu było mu zwyczajnie zimno. Wiosna dopiero się rozkręcała, a wiatr jak zwykle dawał mu wycisk. Pewnie nikt by nie pomyślał, że takie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pożartej Powszechny Spis Książkowej Ludności…

Wkopywanie się w kolejne pokłady książek, niszczenie ustalonych murów, rozbieranie pieczołowicie ustawianych ścian i wyrównywanych piramid, przypomina mi zajęcia z antropologii kulturowej. Z drugiej strony jako wiedźma raczej stała w uczuciach, nigdy nie przestanę być archeologiem i antropologiem. Mam zboczony … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Święconka Pożartej Przez Książki i jej święto…

Gdybym miała się pofatygować z tzw. święconką do tzw. Kościoła, miałabym problem natury nader logistycznej. Bo jeżeli święcimy to co jemy, to co nas karmi naprawdę, tą symboliczną siłę i pragnienie przetrwania, konserowania myśli, wspomnień, marzeń i życzeń… to przecież … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jaja wiedźmy nie kręcą…

Prosto w deseń, no nie kręcą mnie. Jakoś tak mijamy się w życiu… te symbole życia i ja, symbol wielu symboli. W ogóle mam do tych świąt straszny stosunek – PARANOICZNIE SIĘ ICH BOJĘ. Jeszcze jak człowieka zmuszali do obchodzenia, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Morderstwo w Listed, czyli powszedni trup cd…

„Właściwie wszystko zaczęło się od tego wietrznego dnia. Na Wyspie to naprawdę nic nieoczekiwanego – wiatr, oczyszczający, redagujący dotychczasowe spojrzenie na świat – ale okaleczone ciało, walczącego o każdy odech dwunastolatka, było czymś dziwnym. Nie mniej jak to, iż wiedziałam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Morderstwo w Listed, czyli powszedni trup…

„Na pewno były to zwłoki. Miały w sobie ową specyficzną nieruchliwość i ciężkość spojrzenia. Mogłabym przysiąc, że na mnie spoglądały, choć w rzeczywistości oczy przysłaniały powieki. I dwie monety. Tak na oko – prawe bardziej niż lewe – złote. Co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pełnia u wiedźmy…

… jak to dobrze, że się wczoraj wydepilowałam, przynajmniej dziś nie jest mi nadmiernie ciepło 🙂 No i dziś jednak rezygnuję z miotły i odzienia w te no… księżycowe promienie, przewiało mnie jak bohatersko pokonywałam chwasty w mikro ogródeczku. Wam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zapominanie to wiedźmy trwanie…

„Kiedyś, jeszcze gdy purchawki pod ławką były dla mnie całym światem, postanowiłam, że bedę zapominać. Zapominać smutne chwile i te straszne, zapominać o bólu i łzach, żłobiących twarz, skapujących po nosie; łzach tak aksamitnych, a jednocześnie tak żrących… Odsuwać wszystko … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pan Telight, wiedźma i nadto księżniczek…

„Pan Tealight odczuwał ból. Ból ów zaszedł go trochę niespodziewanie i, można by rzec, iż od tyłu, tak z zaskoczenia, brutalnie gwałcąc i tak jego nietypową codzienność… Gorsze jednakże, że ból ów ściśle powiązany był z męskością. A tego Pan … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj