Miesięczne archiwum: Marzec 2011

Pisanie Pożartej Przez Książki…

Dlaczego? Zastanawiacie się czasem dlaczego i po co? No po kiego grzyba to całe pisanie, wyrzucanie z głowy przeróżnych historii… w moim przypadku raczej wstydliwe, no i uparcie niechętne, dzielenie się tzw. przejawami własnej twórczości… Czy w pisaniu ważne jest … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 2 komentarze

Pan Tealight na wiosnę, czyli zwierzak…

„Pan Tealight wyczuwał nadchodzącą Wiosnę. Pora już była odpowiednia, ale jak zwykle trudno mu było żegnać się z Zimą. Miłość nie wybiera… więc i Pan Tealight postanowił, że nawet jej nie będzie pomagał. Jak się ma miłość zdecydować, to niech … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pożartej Przez Książki horror vacui…

Tak już mam. Jakaś fobia czy tam nerwica natręctw? Z jednej strony kocham pisać tak najbardziej, tylko w cudownych notesikach, ale mimo wszystko łapczywie i nadmiernie natrętnie, zapełniam wszystkie puste strony. Kawałki wolne od druku brudzę hieroglifami, pismem niezbyt linearnym, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pożartej czytanie…

Czytanie jest jak karmienie. Jak najcudowniejze podróże, senne owacje na stojąco, orgazmy, doznania często aż nazbyt cielesne… Książki mogą zrobić ze mną wszystko. Ale same mnie stworzyły. W moim przypadku nie ma „czasu na czytanie”. To jak z oddychaniem, wydalaniem, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz