Archiwum kategorii: Bez kategorii

Pan Tealight i Pająk Dzwonnik…

„No dzwonił. Serio. Siedział na Wiedźmiej Willi zwanej potocznie Misio i dzwonił, nic sobie nie mając z tego, że dzwonka Wiedźma Wrona Pożarta Przez Książki Pomordowane… nie miała. Nienawidziła zegarów, dzwonków, zegarkóaw telefonów, telewizorów… I tak dalej.” („Sklepik z Niepotrzebnymi” … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Pająk Dzwonnik… została wyłączona

Pan Tealight i Mała Wyjaśniona…

„Mała Wyjaśniona wszelako nie chciała być na językach. Ostatecznie nie ciekawiło jej bycie ni na językach, ni na wszelakich innych częściach ciał wszelakich osobowości, ale jakoś tak się stało, że nagle stała się nazbytnio obecna… i jakoś takoś, nagle sama, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Mała Wyjaśniona… została wyłączona

Pan Tealight i Foczy Kadaver…

„Leżał tam. No oczywiście, że chciała go pomacać, weźcie, w końcu przede wszystkim była sobą, naukowcem, co to zawsze musi mieć i próbkę i opis, no i oną wszelaką, bogatą inną dokumentację… co prawda zapachowo już tutaj odczuwała, iż obiekt … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Foczy Kadaver… została wyłączona

Pan Tealight i Podrażnione Ryzyko…

„No bo zeżarło coś… Problem był w tym, że nie miało pojęcia co, a co do historii uczuleń, to wiecie, niby nigdy jej nie miało. Całkowicie. Zawsze zdrowe, żarło co chciało, ale może i doszło już do tego wieku, kiedy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Podrażnione Ryzyko… została wyłączona

Pan Tealight i Okruszka…

„Okruszka Drobinka naprawdę była przemiłą i upierdliwą osobowością. Naprawdę. A przynajmniej nikt nie chciał powiedzieć przy niej czegokolwiek innego. Wiecie, głupio tak przy takie blondyneczce malutkiej, wdzięcznej, z tymi loczkami, usteczkami wydętymi, ale jakby zaraz miały się spodkówić i zacząć … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Okruszka… została wyłączona

Pan Tealight i Niezbywalnych Patron Rzeczy…

„On był nadzwyczaj dziwny. Goły, ale bez określonych, widocznych cech płciowych. Nieowłosiony, jednak o tak dziwnie malowanej skórze, może i tatuowanej, jakoś nikt nie chciał się do niego zbliżyć mocniej, bliżej, bardziej… wiecie, żeby sprawdzić, tak pomazać poślinionym paluchem, czy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Niezbywalnych Patron Rzeczy… została wyłączona

Pan Tealight i Sir Hryzantem fon Nos…

„Sir Hryzantem fon Nos… pochodził, jak już sama nazwa wskazywała, z dziury, która zwała się Nos i, o której, naprawdę nikt nie miał pojęcia. Ot tylko dwie chatki i to bez zabudowy, jakieś ogródki, króliki, kury i tyle… Ale nazwisko … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Sir Hryzantem fon Nos… została wyłączona

Pan Tealight i 2000 mil bez żeglugi…

„Tęskniła… I było jej z tym naprawdę dziwnie, bo przecież przez tak długi czas jej wystarczyło, ono się nieruszanie… coś się zmieniało, coś w niej ewoluowało i Wyspa nie była już tym, co jej wystarczyło. Musiała myśleć o innym, o … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i 2000 mil bez żeglugi… została wyłączona

Pan Tealight i Niewiele…

„Niewiele potrzeba tak, czasem niewiele wystarczy by czuć chociaż ułudę jakiejś tam… szczęśliwiości. Wiecie, niewiele. Bardzo niewiele. Ociupinka, odrobinka, niewielinka, wszelaka kruszynka, pyłek, schyłek, wiecie, wszelaki tak niewielki… właśnie, Niewiele… miało problem. Bo było zakupoholicznych maniakiem i kolekcjonerem właściwie wszystkiego. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Niewiele… została wyłączona

Pan Tealight i Wredna Dyńka…

„Ta była wredna. Najpierw bezczelnie nie dała się ciąć, potem gotować, potem one resztki uczuliły Pana Tealighta, aż w końcu nasionka pogryzły Wiedźmy z Pieca. No seryjnie, jakby ją jakieś dyniowe wirusy opętały, czy coś w ten deseń… jakby nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pan Tealight i Wredna Dyńka… została wyłączona